|
Wiesław - z cyklu "Moje refleksje" |
Na Wigilę 2009.22.12 . Rano.
Siądź z nami Jolu na chwilę Daj mi wiary i sił na tyle Bym mógł utrzymać dom i rodzinę Lękam się przyszłości Nie widzę jutra Odeszły radości,tęsknota mnie zabija Nie wiem czy żyję Gdzie nasz dom kochanie Bez ciepła Twego Miłośc odeszła , nienawiść została Puste mieszkanie Wigilia się zbliża Święto nasze rodzinne Uśmiech i szczęście Od Ciebie bijące Dawały sens życiu Ty byłaś energią Większą niż słońce Przyjdą dzieci nasze A Ciebie nie będzie Jak to jest możliwe Mój Migdałku Bym podołał wszystkiemu Piszę te słowa o poranku Smutek mnie przytłoczył Opuściły siły Daj znać i pomóż Bym to wszysto dobrze ułożył Te klocki życia Co leżą porozrzucane Po kątach Poskładać szybko trzeba Bym mógł dalej żyć Bez Ciebie - czy to możliwe ? Nie wiem.
|