Gdy ciemność nadchodzi nagle, choć oczekiwana zostaw duch swój prosty mimo ciężaru refleksji i niech myśli przebiją się spokojnie na ten księżyc który teraz widzisz bliżej niż dawniej.
Gdy muzykę spowiją stare już nuty poezja sięga już wiele lat wstecz i niezrozumiany już patrzysz w gwiazdy wiesz, że nie nadejdzie już świt.
I nie wiem jak ty, lecz serce myśli mych bić będzie wiecznie, więc się nie boję bo w słowach tych. I chociaż u progu nieprzeniknionego cienia stoję widzę teraz więcej, niźli ci, co w jasny poranek patrzą, ślepnąc od słońca, myśląc , iż długi jest dzień.
|