|
Poezjo ubierasz moje myśli,
obłaskawiam Cię.
Ulotność niepowtarzalnych chwil,
zamiera na papierze.
Jesteś podmuchem wiatru,
gdy wchodzę do pustego pokoju.
Przynosisz mi na twych skrzydłach,
chwilowe ukojenie, iskrę nadzieji,
momenty zapomnienia.
Lecz nie uwalniarz mnie od bólu.
|