zaraził mnie strzałą taki mały jeden skrzydlaty kurdupel wykopałem go z domu on znowu się zjawił zagnieździł się w sercu tym razem robi spustoszenie włożył laurowy wieniec na głowę deklamuje wiersze miast puścic skrytą strzałę w to drugie serce "Tak-taak"