|
dreszcz co przeszywa ciało myśl, która niewoli zmysły zawieszone między jawą, a snem karmią spragnionych kochanków niewidzialne nici pożądania wytyczają ścieżki a strach oddaje pewność ustępując miejsca rozkoszy a ja.... w zmiętej pościeli ból swój ukrywam usłysz szelest liścia, co szepcze cichutko poczuj powiew wiatru, co muska radosną twarz rozkołysz się jak chabry w zbożu a poznasz moje pragnienia.... i wtedy mi pomożesz Mój Aniele
|