|
w odcieniach gasnącego lata z uśmiechem wrzosów płaszczem okryta... niechciana dusza, zbłąkana, wędrująca samotnie na drodze z kamieni... przygarnięta dotykiem , słowem kochanym stworzona z mgły w niebieskim blasku... minęła wiosna, lato odeszło, jesienne brzaski rozświetlają moje pragnienia... mgła, która została na cały rok w urokliwym lesie ścieżek z życia... stworzona z mgły... tylko z mgły... *C*
|