|
Szepcik - "... ognik uśmiechu..." |
|
Mały płomyczek w dłoni Ukryty przed spojrzeniem świata Ostatnia iskierka uśmiechu Jeszcze nie uznana za grzech Skradziony promień słońca Zgubiony, strwożony tak Zlękniony braku ciepła Bez którego nie może trwać W spojrzeniu ukryta prośba O oddech o trwanie o gest Przywołany uśmiech ze smutku piekła Mały niewinny błysk Schowam, ukryję Go w sobie Pozwolę by rósł i grzał Oddam Go sklepieniu nieba Gdy sam uzna że radę da Rozogni granat błękitem Słońcem wypełni noc I nie odejdzie ze świtem.. Na zawsze już będzie mnie miał
|