
Co widzisz gdy na mnie spoglądasz?
Czerwień ust? Zieleń oczu?
Kształt mojego biodra?
Co widzisz gdy wpatrujesz się we mnie w ukryciu?
Dostrzegasz smugi światła ukryte w mych oczach?
Widzisz cień uśmiechu w geście moich dłoni?
Co widzisz gdy tak zerkasz o świcie?
Na co patrzysz w swym niemym zachwycie?
Patrzysz na mnie lecz czy dostrzegasz mnie całą?
Czy widzisz każdą moją niedoskonałość?
Co widzisz gdy patrząc na mnie mówisz słowo kocham?
Czy widzisz jaką jestem istotą płochą?
Czy widzisz że w raz z dłońmi daję siebie całą?
Czy zauważyłeś że tylko z Tobą tworzę całość?
Godną prawie nazwy...ideału.