Radio Cafe

Wyślij pozdrowienia

Logowanie



Sondy

Czy chcesz by Radio Cafe zagościło na Facebook-u
 

Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 30 gości 


Najbliższe audycje:

Cafe w kinie PDF Email
Czwartek, 21 Styczeń 2010 03:32

Cafe w kinie

 

...i znowu wylądowaliśmy w kinowym fotelu Smile  Czy było warto?? Było warto...choćby po to by w lekko pustawej sali Multiplexu obejrzeć to czym zachłystuje się cała Europa. "The Ghost Writer" ( Autor Widmo ) Romana Polańskiego to gniot nad gnioty! Przereklamowana nazwiskiem reżysera produkcja o fabule mało interesującej przeciętnego widza.

 

Film opowiada o tzw. ghost writerze czyli wynajętym pisarzu, który na zamówienie pisze za autora np. książkę ( w tym wypadku pamiętnik byłego premiera brytyjskiego, uwikłanego we współpracę z CIA ).  Pokrętność narracji ( film zaczyna się jakby z urwanej kopii, bez wstępu...właściwie bez odróżnienia od reklam ), błędy rzeczowe, które wprawny widz dostrzeże natychmiast ( z konieczności plenery amerykańskie udaje swojski, polski las przeplatany brzozami, zabudowania nadmorskiej miejscowości bardziej przypominają Finlandię czy niemieckie wybrzeże niż amerykańskie, plaża żywcem jak ze Świnoujścia  a nie z nad Atlantyku  ), koszmarne tłumaczenie dialogów ( obok mnie siedział ekspert językowy Smile ), nijaka i nudnawa akcja, dające przewidzieć na 15 minut do przodu posunięcia głównego bohatera, czynią ten film trudnym do strawienia. Nie ma tam ani ociekających krwią scen mordobicia, nie ma również wykreowanych elektronicznie światów i postaci i mógłby to być całkiem dobry, studyjny film gdyby nie nachalność nazwiska reżysera, któremu należą się laury zwycięzcy i miano mistrza nad mistrzami. Prywatne życie Polańskiego nie ma tu nic do rzeczy i fakt kończenia realizacji tego obrazu w sensacyjnych okolicznościach nie powinien wpływać na jego ocenę....a jednak :)) Dostał nawet honory na berlińskim festiwalu :)Wyraźna sugestia  filmu, jakoby CIA była wszechobecna i pociągała za sznurki wydarzeń tego świata jest wyjątkowo naiwna. Idąc tropem insynuacji reżysera, po wyjściu z kina powinniśmy się zacząć oglądać za siebie w nadziei dostrzeżenia np. jadącego za nami nieznanego samochodu :)))) Idea "grupy" trzymającej władze na świecie i dyskretnie wpływającej na losy świata już od dawna jest ograna i wyśmiana.... więc "nihil nove sub sole" Panie Polański. Należałoby jeszcze mieć przeświadczenie, że aktualne kłopoty reżysera to efekt pokazania w Jego filmie czegoś, co nie spodobało się tej właśnie tajemniczej i elitarnej grupie. Po premierze tej produkcji przewidujemy oświadczenie Romana Polańskiego, że jest to właśnie ostatni, pożegnalny film reżysera i, że nim chciał się pożegnać ......czas pokaże czy nasze przewidywania okażą się słuszne. Surowość oceny tego filmu nie wynika ze złośliwości ale jesteśmy przyzwyczajeni i niejako rozpuszczeni poziomem dotychczasowej twórczości naszego rodaka, który właśnie szykuje się do zderzenia z amerykańskim wymiarem sprawiedliwości za śmieszne czyny sprzed wielu, wielu lat.

Powodzenia Panie Polański

Komentarze
Dodaj nowy
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Tytuł:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
 
:angry::0:confused::cheer:B):evil::silly::dry::lol::kiss::D:pinch::(:shock:
:X:side::):P:unsure::woohoo::huh::whistle:;):s:!::?::idea::arrow:
 
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."

 
Wszelkie materiały dostępne na tej stronie (w szczególności zdjęcia) są objęte prawami autorskimi. Kopiowanie, umieszczanie w innych miejscach niż www.cafe.net.pl wymaga pisemnej zgody właścicieli pod rygorem odpowiedzialności karnej.