|
Upierdliwe Walentynki Wreszcie mamy ten traumatyczny dzień za sobą. Tydzień temu cały świat nagle oszalał, zwariował, zbzikował na punkcie miłości i tego jedynego właśnie dnia, w którym należy kochać i obnosić się ze swoimi uczuciami publicznie. To dzień zakochanych.... i ślicznie... niech się cieszą swoją miłością.....odwzajemnioną czy nie ...ale publicznie zamanifestowaną, okazaną, pochwaloną. To ładnie, że
w dzisiejszych czasach ogólnego zdziczenia i schamienia jeszcze ktoś kocha i miłuje i raczy o tym mówić.......to mógłby być piękny dzień gdyby nie.............wszyscy Ci ... bez pary, single, samotni, nie kochani i smutni. Jaki stress dodatkowy oprócz i tak już przykrej samotności musi przechodzić każdy kto wraca do pustego mieszkania, kto nie otrzyma tego dnia "dowodu" miłości, kiedy TRZEBA patrzeć jak w koło cały świat się miłuje i kocha ponad życie. Czy ktoś z Was ....szaleni "walentynkowicze" pomyślał o bliźnim za ścianą, który samotnie siedzi przed telewizorem??, któremu w ten szalony dzień nikt nie powie "ajlawjubejbi"? Miłość zaślepia....ale warto być ślepym dla tych ulotnych chwil....wie o tym każdy kto kochał lub kocha. Wszyscy kochani i ....też niekochani powinni mieć pewność, że jest takie miejsce na tym świecie, gdzie zawsze znajdziemy przytulisko, gdzie zawsze ktoś żywy i przychylny, ciepłym głosem ukoi smutek lub samotne chwile, gdzie możesz napisać cokolwiek, gdzie zawsze zostaniesz wysłuchany na miarę możliwości, gdzie prędzej czy później zostaniesz zauważony ze swoimi troskami, gdzie na miarę możliwości i sił ...............zawsze świeci słońce....... gdzie jesteśmy dla Was .............................."właśnie my.....tacy sami jak ....Wy.........." ..... Radio Cafe 
|