|
Karczek marynowany w ziołach
Składniki: 1 - 1,5 kg karczku (karkówki) marynata pikantna Zioła prowansalskie przyprawy (sól, pieprz, czosnek)
Sos: 30 dkg kurek kostka bulionu Knora
średnia cebula 2 łyżki masła 2 łyżki mąki lub zasmażka Knora (gotowa-do kupienia w każdym większym sklepie) śmietana 18% lub więcej świeży lub suszony koperek
Przygotowanie:
Karczek myjemy, kroimy na słuszne plastry. Każdemu plastrowi trzeba lekko przywalić tłuczkiem do mięsa, ale delikatnie, nie za mocno.....z czuciem i miłością :) Przygotowujemy marynatę (kilka łyżek oleju + zawartość torebki) mieszamy w szklance i zalewamy uprzednio pobite z czuciem plastry karczku. Całość oczywiście wcześniej solimy delikatnie + odrobina pieprzu + czosnek przeciśnięty na prasce do czosnku i wszystko w pojemniku do lodówki na minimum 2 godziny do skruszenia. W tym czasie przygotowujemy niebiański sos kurkowy :)
Kurki myjemy jeśli nie lubimy zgrzytania piachu między zębami (o ile je mamy), większe kroimy na mniejsze kawałeczki, w szklance wody zagotowujemy 1 kostkę bulionu Knora (nie koniecznie-może być sama woda ale wtedy solimy do smaku), kroimy średniej wielkości cebulę na drobną kostkę i podsmażamy na maśle około 5-10 minut na maleńkim ogniu do zeszklenia, całość do garnuszka gdzie wcześniej dodaliśmy pokrojone kurki + szklanka wody z rozpuszczonym bulionem.
Dodajemy łyżkę masła i gotujemy na niewielkim ogniu około 15 minut. 250ml śmietany rozrabiamy trzepaczką z 2-3 łyżkami mąki lub z zasmażką Knora (ilość ta sama) i dodajemy powoli do gotujących się kurek. Całość ma zgęstnieć na tyle by trzymała się łyżki. Cały czas myślimy o kruszejącej w lodówce karkówce i łakomie połykamy ślinę starając się by nie kapała nam do rondelka z kurkami:) Na koniec dodajemy drobno posiekany koperek.
2 godzinne kruszenie karczku to tzw. program minimum :) - im dłużej tym lepiej. Na patelni podgrzewamy olej i w wysokiej temperaturze podsmażamy na szybko z obu stron nasz skruszony karczek....delikatnie....z miłością....ten moment decyduje o smaku naszego wielkiego żarcia, które już bardzo blisko :) Mięso ma tylko zmienić kolor z wierzchu a nie usmażyć się.
Przekładamy obsmażone plastry karczku do brytfanki (gęsiarki, rondla, naczynia żaroodpornego czy co kto woli), posypujemy ziołami prowansalskimi i leciutko podlewamy wodą (dosłownie odrobinkę...tylko tyle by wytworzyć parę podczas duszenia) i do piekarnika na 30 minut w średniej temperaturze. Możemy być z siebie dumni jak paw bo właśnie po kuchni rozchodzi się cudowny zapach karczku duszonego w ziołach i sosu kurkowego z koperkiem. Całość podajemy z ziemniakami okraszonymi lekko tłuszczem, który wytopił nam się z karczku. Opanowujemy dzikie żądze i oddajemy rodzinie część tego cudownego dania. To co widzimy na stole to właśnie to co "tygrysy lubią najbardziej"
Smacznego
Radio Cafe nie ponosi odpowiedzialności za ewentualne następstwa spożywania produktów wykonanych na podstawie przepisów zamieszczonych przez Naszych słuchaczy ( utrata życia, niestrawność, długotrwałe leczenie tak u gastrologa jak i psychiatry, a też i nie zwracamy "kasy" za zmarnowane w trakcie eksperymentów kulinarnych produkty, czy prowadzenie akcji gaśniczej w Waszych domach i mieszkaniach )
|