|
Składniki: 1 - 1 kg sera białego tłustego 2 - 8 jajek 3 - kostka margaryny lub masła 4 - 2 cukry waniliowe 5 - 2 budynie o dowolnym smaku 6 - około szklanki cukru (wedle woli ) 7 - bakalie ( rodzynki lub co kto lubi w serniku ) 8 - tortownice 25 cm Czas przygotowania około 30 minut + pieczenie około 1,5 godziny Sera nie mielimy bo nam się nie chce :) Kruszymy dłońmi do pojemnika miksera albo makutry lub miski gdzie będziemy mieszać, Walimy do środka wszystko naraz i nie słuchamy doświadczonej kucharki bo to brednie. Niech se idzie do swoich garów a Nam i tak serniczek wyjdzie pierwsza klasa. 7 żółtek + cale jajko ( bez skorupki ) , szklanka cukru ....albo tyle ile kto chce ( powyżej szklanki zaczyna być za słodko ), kostkei masła albo margaryny ( miękkie ), 2 budynie, 2 cukry waniliowe, żadnych olejków zapachowych nie dodajemy ( sernik ma pachnieć serem i wanilią tak jak jajecznica jajkiem )..
..włączamy mikser i możemy iść słuchać Radia Cafe :) Jak chcesz się katować to mieszaj ręcznie aż Ci ręce odpadną :).
W międzyczasie bijemy piane... z białek, które nam zostały po oddzieleniu żółtek...czyli szczypta soli i ...jazda trzepaczka albo drugim mikserem....piana ma stać w przeciwieństwie do ...............
I teraz najważniejsze... jak zrobić by bakalie które dodamy nie opadły na dno podczas pieczenia?? To tajemnica , którą zdradzimy już teraz Wystarczy zagotować rodzynki aż napęcznieją solidnie, potem odcedzić i osuszyć na ściereczce ( czystej!! )
Masa ma być lekko lejąca się o konsystencji budyniu, na nasze możliwości bez grudek sera ( mikser może działać aż do skutku )... jak za gęsta możemy dodać śmietany aż do uzyskania pożądanej konsystencji.
Dodajemy piane i bakalie i delikatnie mieszamy bez specjalnej czułości :) Smarujemy tortownice margaryną... rączkami a nie językiem... posypujemy mąką, która przylepia się do tłuszczu ( może być bułka tarta ale nie polecam ), nadmiar strzepujemy do zlewozmywaka ( będzie więcej mycia po...) Całość do tortownicy i .... do mocno nagrzanego piekarnika....około 200 C. To ważne żeby sernik wylazł aż poza ścianki.... i lekko się zarumienił....w tym momencie zmniejszamy temperaturę do ok...120 - 150 C i zostawiamy na co najmniej godzinę zerkając czasem.
Sernik ma się upiec a nie spalić . i dobrze wysuszyć podczas pieczenia.... po godzinie otwieramy piekarnik nie martwiąc się ze coś mniej tego sernika i patyczkiem cienkim sprawdzamy czy już się upiekł... jak patyczek na końcu mokry i tłusty to jeszcze 30 minut. Po upieczeniu wyjmujemy i zostawiamy w tortownicy aż do całkowitego ostygnięcia.( nie wkładamy do lodówki bo będzie potem cuchnął kiełbasami, serami i wszystkim co mamy w lodówce ).. lekceważymy, że nam się zapada... tak ma być... prawdziwy sernik ma być zapadnięty w środku i o smaku sera a nie chemii czy innego świństwa. Rozpinamy tortownice i wyjmujemy na patere, duży talerz czy cokolwiek..lub zostawiamy na spodzie od tortownicy..... i posypujemy cukrem pudrem........
Finito !!!!!! Smacznego :) Radio Cafe nie bierze odpowiedzialności za ewentualne następstwa spożywania produktów wykonanych na podstawie przepisów zamieszczonych przez Naszych słuchaczy ( utrata życia, niestrawność, długotrwałe leczenie tak u gastrologa jak i psychiatry, a też i nie zwracamy "kasy" za zmarnowane w trakcie eksperymentów kulinarnych produkty, czy prowadzenie akcji gaśniczej w Waszych domach i mieszkaniach )
|