|
Z każdym dniem rośnie liczba osób, które mogą pocałować mnie w .... Zima trzaskająca mrozem jakiej nie mieliśmy od lat, a przecież jest globalne ocieplenie klimatu. W 2012 roku mają rozpuścić się lodowce i ma mieć miejsce swoisty Armagedon. I tak wraz z tą okrutną zimą naszła mnie przykra myśl ,że żyjemy w czasach totalnej obłudy. Staliśmy się bardzo niesolidni. Mówimy jedno choć myślimy co innego. Składamy obietnice, których nie dotrzymujemy. Na Giełdzie Ludzkich Interakcji nasze słowa straciły niemal całkowicie swoja wartość. Sytuacja się pogarsza bo teraz nawet nie spodziewamy się, że ktoś dotrzyma danego słowa, czy choćby przeprosi za swoją nieuczciwość. Dwaj panowie dostali Nobla za przepowiednię godną Nostradamusa, o globalnym ociepleniu.
Obecnie, gdy przechytrzyła ich Matka Natura, po raz któryś z rzędu udowadniając przysłowie ”nie mów nigdy i zawsze”, bo natura jest nieobliczalna i nieujarzmiona, otóż ci dwaj Panowie są tak beztrosko bezczelni, że nawet światowej populacji nie zamierzają wytłumaczyć na czym polega ich błąd. Nie widzą potrzeby zwrotu Nagrody Nobla, bo jest to jednak kawał grosza i nie widzą potrzeby przeproszenia naiwniaków za oszustwo jakiego się dopuścili. I tym sposobem powiększa się grono osób, które spokojnie mogą pocałować mnie w dupę!!!!
Tak moi drodzy, jesteśmy naiwni i tym samym śmieszni i nie godni szacunku dla tych co Nami manipulują. Nie dość ,że jesteśmy naznaczeni Nipami, Peselami, kartami bankomatowymi, można Nas znaleźć i namierzyć wszędzie i o każdej porze, można Nas podglądać i manipulować Nami, to jeszcze oszukuje się Nas plakietkami , opisami produktów "ekologiczny wyrób", które za chwilę okazują się koncentratem czystej, żywej chemii (warzywa pestycydy, pieczywo ulepszacze, wędliny 35%mięsa w mięsie, okna, drzwi, panele podłogowe, meble nasączane chemią, która wydala z siebie trujące składniki przez kilka lat, na dodatek w naszych domach, powodując nieodwracalne zmiany chorobowe).
I tak sobie myślę na koniec komu tu ufać? Żyję w bajkowych czasach, gdzie wszystko jest dostępne, gdzie przemieszczam się w 8 godzin z jednej półkuli na drugą, gdzie wchodzę do supermarketu i mogę kupić wszystko od papieru toaletowego po komplet mebli i gdzie jeden człowiek - ba całe koncerny, sztaby naukowców tworzących fałszywe teorie, placebo, szczepionki przeciwko wirtualnej, niszczącej narody grypie AH1N1, bez skrupułów wydają wyrok śmierci nie na jednostki lecz całe populacje dla rozgłosu, szumu medialnego, a przede wszystkim dla grubej forsy. I tylko natura wydaje się być nieprzekupną ma gdzieś media, przepowiednie, długie i żmudne badania naukowców, jest jak dziki, wolny mustang, gdzieś tam na prerii - nieokiełznany, niedościgły, hardy a czasami bezczelny i niebezpieczny, mimo to urzekający swym pięknem i wolnością. A oto moje credo na tą wyjątkowo srogą zimę - Kocham szaleństwo, Kocham tą dziką Naturę, jej jednej chyba jeszcze ufam....... a reszta mi.............................  P.S. Tak na marginesie, o ile to kogokolwiek w ogóle interesuje. Paradoksalnie sroga zima w Polsce, obniżenie temperatury w zachodniej części Europy to właśnie efekt globalnego ocieplenia. Wystarczy zdać sobie sprawę czemu w Europie zachodniej i Skandynawii tak ciepło?? W porównaniu z tą samą szerokością geograficzna te same miejsca w Ameryce Północnej i Europie różnią se temperaturą nawet o 20 stopni Celsjusza. Zawdzięczamy tę łaskawość ciepłemu prądowi zatokowemu zwanemu Golfstromem. Topienie się północnej czapy lodowej powoduje dostanie się do Atlantyku zimnej i zasolonej wody co spowalnia przepływ tego naturalnego "ocieplacza" Europy i w konsekwencji właśnie taką ostrą zimę w naszym kraju. Jednym słowem...zimniej bo.....cieplej. :) To oczywiście z konieczności wyjaśnienie po "łebkach.
|