I znowu ten piękny dzień, Dzień Kobiet. Jak sięgamy pamięcią zawsze w ten jeden dzień, my mężczyźni jesteśmy, a przynajmniej staramy się być dla Nich dobrzy. Dla naszych matek, sióstr, żon, przyjaciółek, córek, znajomych.......dla kobiet. Drogie Panie !!!! W ten jeden Dzień w podzięce za Wasz trud i troskę ...my, mężczyźni życzymy Wam przede wszystkim ZDROWIA i cierpliwości w użeraniu się z trudami codzienności.
Wiosna za pasem a po kongresie PiS-u gdzie guru został ponownie wybrany, co najmniej jak Kim Ir Sen w Korei przed laty na wszystkie kadencje nie pozostanie niebawem nawet smród . Nawet lubi już internet i nie krzyczy, że w necie grzebią tylko pijacy i zboczeńcy bo cóż można więcej robić w sieci poza oglądaniem pornoli i chlaniem piwa?? Za to mamy obiecane niebawem darmowe wakacje w Egipcie, jeśli tylko ponownie Prezio dorwie się do władzy. Niedoczekanie Jeszcze tylko dwieściekilkadziesiąt dni tego wstydu i im więcej Jarosław się "produkuje" tym bardziej notowania PiS-u lecą w dół....niżej i gorzej już być nie może, więc wystarczy tylko poczekać spokojnie do niedługiego końca tej sromoty narodowej. Prędzej mi kaktus przysłowiowy na dłoni wyrośnie niż Jaro i jego poplecznicy dorwą się do władzy ponownie. Naród już mądrzejszy i przewidywalny. Każdy kto w Boga wierzy i ma w sercu swoją Ojczyznę dokona niebawem właściwego wyboru. Śpimy spokojnie i marzymy o wiośnie, która już zerka na nas z zza węgła.
Powstaje pomnik poświęcony pamięci lidera zespołu UNIVERSE.
Koncepcja miejsca upamiętnienia Mirosława Breguły opiera się na próbie przedstawienia fundamentalnego dla Niego przemijania.
Odkąd pamiętam słowa Jego piosenek zahaczały lub wręcz odnosiły się do przemijania, do przemijania życia, człowieczeństwa, ludzkiej marnoty, bezsensowności istnienia.
Londyn, miasto pełne sprzeczności , wielokulturowy tygiel ludzi moknących na zatłoczonych ulicach. Londyn jest tak bardzo wymieszany..., mało białych obywateli sprawia, że od początku czuje się jakbym pomylił samoloty, moknąc w tej powodzi która jest zresztą stałą atrakcją tego miasta , uzbrojony w koszulkę Radia Cafe przemykam tu i tam próbując reorganizować życie emigranta.
Upierdliwe Walentynki Wreszcie mamy ten traumatyczny dzień za sobą. Tydzień temu cały świat nagle oszalał, zwariował, zbzikował na punkcie miłości i tego jedynego właśnie dnia, w którym należy kochać i obnosić się ze swoimi uczuciami publicznie. To dzień zakochanych.... i ślicznie... niech się cieszą swoją miłością.....odwzajemnioną czy nie ...ale publicznie zamanifestowaną, okazaną, pochwaloną. To ładnie, że
...i znowu wylądowaliśmy w kinowym fotelu Czy było warto?? Było warto...choćby po to by w lekko pustawej sali Multiplexu obejrzeć to czym zachłystuje się cała Europa. "The Ghost Writer" ( Autor Widmo ) Romana Polańskiego to gniot nad gnioty! Przereklamowana nazwiskiem reżysera produkcja o fabule mało interesującej przeciętnego widza.
Jak Polska długa i szeroka, w każdym polskim domu pachnie pączkami, chrustami, babałuchami, faworkami, kreplami czyli tradycyjnymi "podjadkami" czwartkowymi. Smażymy na potęgę ( komu się chce i kto umie ), lub zwyczajnie....kupujemy. Z pozoru niewinnie wyglądający smakołyk jest pochłaniany w ten jeden dzień w roku w zastraszających ilościach.Tłusty czwartek rozpoczyna ostatni tydzień karnawału. Zwany jest też zapuśnym lub combrowym.Trzy dni przed